nie ma tego złego...złotego?

Wpisy

  • piątek, 09 stycznia 2015
    • ... nie włożyłbym już w projekt ani złotówki więcej

      Pewien młody spec od markietingu internetowego zajął się naszym projektem i tak o to opisał swoje wrażenia.
       

      ------------------------------- email z dnia 14.11.2014

      Projekt przeanalizowałem dogłębnie i na wielu płaszczyznach. Skonsultowałem go też z kilkoma osobami z branży i mieliśmy takie same obserwacje i wnioski. Przeczytałem większość podstron na /opisie portalu w sieci...tu był link/, obejrzałem kilka razy Dragon's den.

      Na pierwszy rzut - z pewnością docenić należy zaangażowanie i konsekwencję, z jaką starałeś się przez lata zrealizować ten projekt. Jest to godne podziwu, jak pomimo wielu porażek, podnosiłeś się i z uparciem dążyłeś do realizacji. Doceniam to. Moją rolą jest jednak by merytorycznie wypowiedzieć się na temat projektu i jego możliwości realizacji oraz ewentualnego sukcesu - lub jego braku. 
      Zatem:
      Ogólnie rzecz biorąc pomysł jest sam w sobie dobry. Jednak niestety nie na dzisiejsze czasy. Pomysł jest dobry biorąc pod uwagę stan internetu i mentalności statystycznego internauty z 1999-2000 roku. Czasy, w których powstawały pierwsze katalogi internetowe, zawierające spisy tak nielicznych wtedy stron w sieci, były idealne do stworzenia projektu, który mi przedstawiłeś. I mogło się to (wtedy - i tylko wtedy) udać, w tej formie.
      Nawet gdyby projekt wtedy wystartował, w niedługim czasie musiałoby zmienić model biznesowy i samo swoje funkcjonowanie, by dostosować się do dynamicznie zmieniających się standardów sieciowych itp. Zauważyć więc tu trzeba, że pomysł powstały 14 lat temu niejako 'zawiesił się' na samym sobie, rozwijając się jedynie w postaci 'rozrastania się', nie zaś dostosowywania pomysłu do zmieniających się standardów i nawyków użytkowników. 
      Można by wiele mówić na temat tego dlaczego w dzisiejszych czasach projekt ten nie ma żadnej możliwości zaistnienia i odniesienia sukcesu (mówię nawet o czymś takim jak 50 nowych, aktywnych użytkowników miesięcznie). Przeanalizowałem temat z każdej strony, próbując w jakiś sposób bronić projekt, jednak nie było to możliwe. Uwzględniłem w moich symulacjach nawet takie scenariusze jak wydanie 500 000 zł na marketing - i nawet wtedy, projekt z funkcjonalnościami, jakie mi przedstawiłeś i w tej formie jaką ma - nie będzie mógł odnieść sukcesu. I wszyscy zdobyci za tę kwotę użytkownicy - odejdą.
      Głównym powodem, dla którego nie jest możliwe zrealizować projekt z sukcesem, w postaci takiej, jaką mi zaprezentowałeś jest jedno słowo - Usability. 
       
      Gdy wymyśliliście ten projekt, nie istniały jeszcze ustandaryzowane modele prezentacji informacji, jak również wzorce projektowania serwisów internetowych. W międzyczasie, gdy rozwijaliście projekt, pojawiła się w branży IT nowa nauka, zwana Usability. Wikipedia mówi o niej tak:
      "własność produktów decydująca o ich jakości użytkowej. Pojęcie to odnoszone jest najczęściej do interaktywnych urządzeń, aplikacji oraz stron internetowych (jako web usability)."
      Napisano już dziesiątki książek, stworzono setki stron z wzorcami projektowymi, przeprowadzono tysiące, jeśli nie setki tysięcy, badań na temat użyteczności. W skrócie dziedzina ta mówi o tym co, w jaki sposób, gdzie ma być na stronie zaprezentowane, aby użytkownik końcowy miał możliwość intuicyjnego korzystania z serwisu i mógł go praktycznie wykorzystywać. Ze smutkiem muszę powiedzieć, że serwis - tak, jak mi go przedstawiłeś - łamie chyba większość znanych mi wzorców projektowych, które cechują wszelkiego rodzaju popularne serwisy. To głównie dlatego projekt nie jest możliwy do zrealizowania z sukcesem - na bazie aktualnych badań i wniosków z nich, można stwierdzić, że w formie w jakiej projekt został mi zaprezentowany - po prostu w 99.5% nie będzie używany, a użytkownicy chwilę po wejściu na stronę, natychmiast ją opuszczą (i więcej nie wrócą). Jeśli będziesz chciał/potrzebował, to mogę kiedyś spotkać się i wyjaśnić które elementy jak wpłyną na użytkowników i dlaczego to nie zadziała - zaznaczam jednak, że nie będzie to dyskusja o zasadności wykorzystania poszczególnych elementów, a jednostronny wywód, gdzie powiem Ci 'jak jest', gdyż tak zostało dowiedzione, na bazie wielu badań, i tak po prostu jest - to nie wypali :( Badania, o których mówię, zawierają nawet takie ich formy jak śledzenie przez kamery ruchu gałek ocznych tysięcy uzytkowników, skanujących wzrokiem różnego rodzaju serwisy internetowe. Tu masz przykład: http://www.impossible.sg/wp-content/uploads/2013/04/Google-Heatmaps.jpg?9ea05c - im bardziej czerwone, tym częściej, gęściej użytkownicy spoglądali w dane miejsce. No mniejsza o to - w związku z tym, że poipoi łamie zasady usability, nie jest możliwe aby było wykorzystywane przez użytkowników zgodnie z Twoimi/Waszymi założeniami. Po prostu nie ma takiej możliwości :(
       
      To w sumie tyle, co najważniejszego chciałem przekazać. Projekt jest dobry na stan internetu w latach 1998-2000 oraz projekt nie ma fizycznie możliwości osiągnięcia jakiegokolwiek sukcesu (nawet małego) przy zrealizowaniu go w postaci takiej, jak mi zaprezentowano, co stwierdzam (również po konsultacjach z ludźmi z branży), na bazie własnego doświadczenia i wiedzy. Czuję się moralnie zobligowany do przekazania Ci, że na Twoim miejscu nie włożyłbym już w projekt ani złotówki więcej, gdyż są to pieniądze włożone w coś, co nigdy nie przyniesie zwrotu z inwestycji. Przykro mi to pisać, bo pewnie spodziewałeś się usłyszeć coś innego, ale musiałem to wszystko ocenić profesjonalnie, bez względu na sympatię jaką Cię darzę.
      ...

      ------------------------------- moja odpowiedź z dnia 14.01.2015

      Zamykamy więc naszą dyskusję. Jak zechcesz to do niej powrócisz.

      moja pisemna część dyskusji w PS., trochę się rozpisałem, nie musisz czytać jeśli bardzo zajęty jesteś.

      dziękuję Tobie szczególnie za Twoje zaangażowanie i otwartość.
      ...

      PS. mam nadzieję, że Twoje przekonanie się zmieni z czasem i zaczniesz dostrzegać wręcz coś przeciwnego a mianowicie, że właśnie takiego portalu powoli WI brakuje. Reportal to najzwyczajniej część poipoi - więc widzisz, że ta część działa. Widzisz sam, bez mojego przekonywania, które z innej strony jak sam tego doświadczyłeś, wpłynęło na Twoją opinię o realności sukcesu projektu WI. Wpłynęło moje przekonywanie ponieważ jak sądzisz nie miałem racji i musiałeś bronić swojego zdania.

      I tu jesteśmy blisko głównego problemu: Ja jestem problemem i moje wywody. Bez wchodzenia w szczegóły dlaczego tak jest - ogólnie można powiedzieć, że moja pewność siebie jest odbierana od samego początku za szaleństwo obłąkanego i niedouczonego umysłu. Takie podejście wspiera również mój wygląd, moja zmarszczona skórka. :-)
      Moja osoba to główny powód a brak zespołu to rezultat. Sam ten mój wywód tutaj mówi o moim charakterze, dociekliwości, drobiazgowości, ktoś inny powie: "laniu wody".

      Jestem świadomy, że aby zacząć realizować projekt należałoby mnie zaakceptować z koncepcją WI. Koncepcję, którą wg.mnie poznałeś w 66% (to wyjątkowo dużo). Z powodu mojej osoby zaoferowałem Tobie zarządzanie projektem aby dać Tobie wolną rękę. Jeszcze tego nikomu nie zaoferowałem od dobrych 6 lat jak się z tym noszę.

      Myślę, że sama koncepcja nie jest błędna. Jej realizacja się dokonała, w 4 prototypach (kiedyś programiści PCSS Poznań uważali technicznie projekt jest niemożliwy do wykonania). O wyglądzie i harmonii funkcjonalności w ogóle nie można mówić bo to za wcześnie. Do tego trzeba przysiąść,  dopasować do aktualnych trendów i grupy pierwszych odbiorców, możliwości produkcyjnych czy obsługi portalu on-line - oczywiste, że ta praca zawsze jest zaplanowana i zmienia nawet znacznie założenia projektu.

      Na obronę koncepcji WI mam to, że byłem od samego początku internetu (1996) i jego wcześniejszych wersji (1989) i obserwowałem zjawiska, o których Ty tylko czytałeś lub słyszałeś z opowiadań. Oraz to, że pomysł był uzupełniany przy współpracy z ponad 100 osób.

      To czego Ty w analizie nie uczyniłeś to:
      - nie uwzględniono statystyk (a jak je znasz sprawdziliśmy)
      - pominięto w znacznej części trendy i oczekiwania grup odbiorców
      - nie dostrzeżono głównego problemu, brak zespołu od wielu lat.

      Oczywiście mogę się mylić. Aż drżę przed dniem kiedy to o czym pisałeś motywując bezsensowność WI stanie się dla mnie zupełnie oczywiste. I co wtenczas zobaczę? Zobaczę wtenczas tę wielką pomyłkę. Zobaczę to właśnie z tej negatywnej (dla sensu realizacji) strony. I co z tego. Wiem, że to nastąpi. Bardziej zastanawiam się czy się przestraszę. Czy będę starał się coś naprawiać i ile?.

      Uważam, że każdy projekt ma taką negatywną stronę. Przed czy po realizacji. Ważne jest jak zareagujemy kiedy uświadomimy sobie tę stronę bardzo wyraźnie. Czy zanegujemy wszystko co zrobiliśmy, czy będziemy kontynuować mimo to?

      Np: Koncepcja i realizacja Naszej Klasy była wspaniała prawdopodobnie przed i w trakcie realizacji. Po realizacji i pozyskaniu milionowych użytkowników, nie było koncepcji co z NK dalej zrobić. Ale to nie był ich pomysł, trudno było im go rozwijać. Ktoś doczekał uświadomienia sobie bezsensowności NK w momencie gdy NK już traciła użytkowników. Nie chodzi o to, że i tak ktoś zarobił, pomyśl o utraconym potencjale, o utraconych kontaktach. NK sprzedano. Nadal jest tam kilka milionów uż. W WI takiej sytuacji wyszliśmy na przeciw, ale w to nie uwierzysz.

      ...ja

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      piątek, 09 stycznia 2015 18:30
    • Zaproponowaliśmy współpracę Nick Vujcic

      po tym jak powiedział coś takiego w 12:00 minucie wywiadu (link) z organizatorem przygotowującym jego odwiedziny w Polsce w kwietniu 2015.

      zaproponowaliśmy 50 % udziału w projekcie.

       ----------- w międzyczasie jeszcze raz napisaliśmy email

      ------------ w grudniu wysłaliśmy ponownie list tym razem pocztą listową.

      ------------ 01.02.16 otrzymaliśmy odpowiedź.

      ...

      Thanks so much for your nice letter. Unfortunately, because of his very full ministry schedule, it is not possible for Nick to meet with or correspond individually with the many dear friends that contact him. However, he does appreciate the many letters and emails he receives. 

      I wanted to thank you for sharing about your portal idea, but I regret to inform you that Nick and the ministry are not able to take on any new projects at this time, we thank you for your understanding. 

      You have asked about Nick's speaking schedule, I would like to suggest you keep checking Nick's website www.lifewithoutlimbs.com for event information. You can also check out his event calendar at: http://www.lifewithoutlimbs.org/events/

      May the Lord bless you in this new year. 

      Sincerely, ....

      Support at Life Without Limbs

      For by grace you have been saved through faith, and that not of yourselves; it is the gift of God, not of works, lest anyone would boast.  Ephesians 2:8-9

       

      --------------------------------- ponowny email 19.07 2016

      Dear ....

      You see, for the half a year I left the writing a letter with my answer to You.

      I am trying to ask again. In Europa we have some challenge with refugees and what is realy sad with terrorism. We decided to make everyting to go faster, to run our all ideas to make solutions to this problems. Becouse of peoples live saving.

      This project idea of us from Poland is comparable to the functionality of Nick project. It is no problem Your idea is better or our project is older. We people from different continents have to learn to join our ideas, capabilities, potential of location. Just because it is logical and is happening now with this letter.

      Nick is addressed but there are many of Your people they worked with You and Nick ofcourse. Please make it easy. Please lets make it together no matter how difficult it will be.

      Nick is talking public about His Big Internet Idea and obviously ask for some help. Nick is comming to our city for second time I heard. This is extremely important for the both projects. It make it much easer and real.

      Bardzo serdeczne pozdrowienia i niech Bóg Was błogosławi.

      ......

      Ask, and it shall be given you; ... Mat.7.7 ...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      piątek, 09 stycznia 2015 17:58