nie ma tego złego...złotego?

Wpisy

  • poniedziałek, 20 lutego 2012
    • PageRank to "głosowanie" Internautów

      PageRank (ranking stron) na którym opiera się sukces wyszukiwarki Google został w książce "Potęga Google'a" opisany w następujący sposób:

      "Pomysł z PageRank - pozwolić ludziom, którzy publikują w sieci, głosować na popularne serwisy - był świetny..." - będę się czepiał.

      Obrazek ilustruje zależność linków na stronach powiązanych. Żółta strona ma najwyższy współczynnik PageRank.

      PageRank to głosowanie internautów

      PageRank wytłumaczony w ten sposób (.."pozwolić głosować"..) jest tylko wtenczas doskonały, gdy wszyscy Webmasterzy zajmują się wyłącznie treścią własnej strony.

      Co jest nie tak?

      Nazwijmy to tak, głosowanie polega na umieszczeniu (zacytowaniu) linka do ulubionej strony w treści strony, którą się akurat redaguje.

      "takie głosowanie" jest zarezerwowane dla nielicznych, którzy edytują. W Polsce jest 19% edytujących internautów. Kto tak naprawdę głosuje? - czyni to pojedynczy redaktor treści. Czytający prawie nie mają narzędzia do zagłosowania. Ostatnio poprawiło się trochę ponieważ G. wprowadził usługę [+1] i to jest lepiej.

      W portalu WI nie istnieje PageRank ponieważ byłby za skomplikowany dla uż. Mamy tutaj zwykłe dodawanie linków w temacie do specjalnej listy FREE. Z tej listy opiekun/moderator tematu wybiera jego zdaniem najlepsze i przenosi do listy MOD (dawniej TOP). Zarówno w jednej jak i drugiej liście linki można oceniać, punktować lub będzie się to działo z pozycji docelowych stron podobnie do usługi [+1] - i to można nazwać autentycznym głosowaniem.

      Za swoją pracę redaktor/moderator strony tematycznej jest oceniany, punktowany a najbliższe grono obserwatorów nie szczędzi mu uwag. 

      Podsumowując: zarówno w G. jak i w portalu WI mamy do czynienia z głosowaniem na stronę. W G. jest to trochę okrętnie no ale cóż nie mieli łatwo i zrobili dobrą robotę za pomocą znanej im techonologi.

      W portalu WI nie potrzeba technologii logarytmów. Wystarczy zwykłe przyporządkowanie właśnie co opublikowanej informacji do odpowiedniego tematu w WI. Jeśli go nie ma można taki temat właśnie utworzyć. Dodatkowo warto utworzyć kilka synonimów do tematu. Inni użytkownicy właśnie tam będą szukać dojścia do Twojej informacji gdzie opublikujesz ją w WI.

       

      Inne walory PageRank.

      PageRank doprowadził do wojny SEO czyli ludzi zajmujących się pozycjonowaniem. Można na tym zarobić i to nawet nieźle ale sama praca jest bezproduktywna oraz jest się niewolnikiem maszyny G. Gdyby nie było G. była by inna firma.

      Jest gorzej. Wojna SEO doprowadziła do powstania milionów stron spamerskich, farm linków, na których każdy z nas wylądował nie raz i pytał się - co ja tu robię? To strata czasu. A pomyślmy globalnie ile to jest razem.
      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „PageRank to "głosowanie" Internautów”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 20 lutego 2012 17:20
  • niedziela, 19 lutego 2012
    • Google a społeczeństwo vs. WI

      WI jest bardzo nastawione na społeczeństwo, jednak ta cecha jest na tyle mało atrakcyjna biznesowo, że specjalnie nie eksponujemy jej w naszych prezentacjach.

      w książce: "Co na to Google" Jeff Jarvis 07/2009 to co napisano o społeczeństwie zostało tak podsumowane:

      Nowe społeczeństwo

      1. Społeczności już istnieją. Już od dawna robią to, na co mają ochotę. Pytanie, które powinno paść, to jak im pomóc, by robiły to lepiej.
      2. Zaproponujcie im "przejrzystą organizację".
      3. Społeczność harwardzka - Facebook
      4. Trochę jak Tomek Sawyer, który sprytnie przekonał kolegów do pomalowania za niego płotu, wmawiając im, że machanie pędzlem to świetna zabawa.
      5. Od dawna potrzebowaliśmy wsparcia w zorganizowaniu się. Do tej pory robiły to za nas media i rząd.
      6. Teraz aby się zorganizować, nie potrzebujemy już organizacji.
      7. Zwycięży ten, kto w porę wpadnie na to, jak zaoferować przejrzystą organizację w tak zdezorganizowanej sieci społecznej, jaką już dziś jest internet.
      8. Organizowanie się jest jednym z modeli biznesowych.
      9. Możemy się odnaleźć i zjednoczyć wokół celów politycznych, złych firm, talentów, interesów lub pomysłów.

      Z perspektywy WI skomontuję powyższe następująco:

      ad. 1. to oczywiste i jest to punkt wyjścia. Nie należy nic zmieniać ani narzucać a jedynie wesprzeć. Dodałbym jednak jedną właściwość - pozwólcie się społeczeństwom komunikować i porównywać i uczyć wzajemnie.

      ad. 2. Przejrzystość to jedno, dodałbym jeszcze
      - prostotę użytkowania,
      - możliwość uczestnictwa jeśli umiem obsłużyć komputer
      - bezpieczeństwo, w tym anonimowość

      ad.3. Tego nie rozumiem. Mam wrażenie, że chodzi tutaj o przewodnictwo z tytułu wykształcenia. Nie jestem za tym. Wiedza to nie wszystko. Jeśli byłaby hierarchia w portalu WI to powinna się ona sama uformować na bazie kompetencji, wieku i opnii.

      ad. 4. Tak, to dobra metoda. Takich sprytnych przewodników nam potrzeba - byleby płot nie był tylko z mojej własnej posesji.

      ad. 5. to oczywiste. Rząd i media to rezultat przeszłości, konieczność teraźniejszości, pewien etap rozwoju społeczeństwa oraz organ wykonawczy w sobie samym OK.

      ad. 6. Nie. To życzenie ale jego realizacja może jest możliwa za 30 lat. Świat jest tak zbudowany, że żyją w nim ludzie (mniej zaawansowani) potrzebujący organizacji. Człowiek jako organizm społeczeństwa jest podzielony na tysiące ról: np. zawody. Ich formalizacja jest naturalna i daje bezpieczeństwo. Np. lekarz / znachor oboje mogą być skuteczni w dobrym przypadku. W złym przypadku traci pacjent.

      ad.7. Tak, to obietnica, którą mamy zamiar wypełnić z portalem WI. Portal WI ma stać się narzędziem służącym człowiekowi w organizowaniu się na skalę globalną. Nie jest ideą, nie jest sposobem, nie narzuca nic ponad możliwości funkcjonalne samego narzędzia. Ma jednak wbudowane ograniczenia. Np. nie publikujemy w WI informacji o budowie broni palnej i innej nowoczesnej.

      Dzisiaj istnieje już gotowe, dojrzałe środowisko do zaistnienia takiego narzędzia - internet. Jest też już oczekujący na nie dojrzały, trochę zdegustowany tym co się dzieje z siecią i doświadczony przyszły użytkownik.

      ad. 8-9. Rozumie się samo przez się.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      niedziela, 19 lutego 2012 16:08
    • kilka punktów wyjścia...

      zastanawiam się nad obecną sytuacją:

      - nasz zespół liczy około 13 ludzi.
      - na start można by uruchomić wersję dla sprzętu medycznego o czym pisałem w poprzednim poście. Istnieje również taka potrzeba dla produktów produkowanych w chinach oraz ich producentach. W tej materii panuje dzisiaj chaos, mnożą się oszustwa, taka zbliżona platforma już istnieje (alibaba.com) ale istnieje też popyt na kolejną lub bardziej społecznościową.
      - rozmawiamy z pierwszym inwestorem w USA
      - szukamy inwestorów w Polsce, z tym zawsze był problem ale to najbliższe źródło. Oni potrzebują krótkiej perspektywy i choć jestem przekonany, że tak będzie to jednak start z całą wersją WI jest dla polskich inwestorów nie do wyobrażenia.
      - rozmyślałem nad koncepcją pozyskania szkół wyższych jako partnerów, których zadaniem byłoby zajęcie strategicznych tematów typu: nieruchomości, finanse, kredyty, polityka itp.
      - możnaby pozyskać jeszcze kilka osób do zespołu gdybyśmy już zaczynali - myślę - że każdy wykonując taki ruch w kierunku swoich kontaktów mógłby jedną osobę pozyskać.
      - pisałem do Wikipedii ale oni sami nie pomogą. Kusi mnie aby nawiązać kontakt z Mozillą i największymi fundacjami przedstawiając globalne cele projektu jako argument ale to raczej będzie pudło i chyba tylko zaspokaja jakąś część mojego ego.

      - co tu jeszcze można by uwzględnić i ująć w jednej strategii...?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      niedziela, 19 lutego 2012 00:18
  • czwartek, 16 lutego 2012
    • Inwestor z USA? - angielska wersja WI

      tak, owszem. Jest to pierwsze takie działanie.

      Jak niektórzy z naszego zespołu wiedzieli pod koniec stycznia pojechał kolega (nativ) do stanów wyposażony w wiedzę i materiały o projekcie WI. Właśnie wrócił, choć za miesiąc znów się wybiera. Wschodnie wybrzeże.

      W stanach inwestorzy szukają bardziej aktywnie, trochę inna jest dynamika rozmów. Inwestorzy szukają perełek w stylu FB.

      Kolega na początek oparł swoje działania o własne kontakty i w sumie ja nie wiem kto to jest. Generalnie pomysł się spodobał inwestorom i zamierzają go jeszcze przedyskutować w gronie osób zorientowanych bardziej w IT. Czekamy zatem na wyniki.

      Z pierwszych rozmów wyszło, że są za tym aby projekt wystartować z USA. Niby uważają, że to najwłaściwsze miejsce dla startu portalu WI ze względu na jego charakter ale my wiemy, że najłatwiej wystartować go budując masę zaczynową treści portalu (20 000 stron nazw) w krajach anglojęzycznych ale nie koniecznie USA czy GB.

      Bardziej powinny być to kraje w których angielskim operuje się znacznie ale zarobki są niskie. Dla tych ludzi posiadanie zarobkowej strony będzie bardzo ważne. Zaczynając w tych krajach można szybciej i taniej rozbudować portal WI w angielskiej wersji.

      Angielska wersja tym się również powinna charakteryzować, że 1 osoba posiada 1 stronę tematyczną - ponieważ jest to język światowy i najwięcej będzie chętnych do edycji. Jest to też zabezpieczenie przed powstawaniem "farm" kumulujących najemnych pracowników, którzy zarabiać mieliby miejscowe stawki.

      W ten sposób światowa gospodarka skupiona wokół j.angielskiego może przyczynić się do wyrównania zarobków globalnie.

      ---

      ze strony kolegi powstałą sugestia aby wykorzystać platformę WI do prezentacji sprzętu medycznego w kilku jezykach, rodzaj portalu społecznościowego dla instytucji, szkół, szpitali. Z możliwością komentowania, oceniania, porad napraw, obsługi itp. Jest taka potrzeba a kolega zna przedstawicieli przynajmniej 30 firm, które mogłyby (musiałyby) wesprzeć powstanie takiej platformy.sic!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      czwartek, 16 lutego 2012 17:38
  • wtorek, 07 lutego 2012
  • poniedziałek, 06 lutego 2012
    • Chcę wiecej reklamy...w Internecie

      oryginał artykułu

      .../
      W 2011 roku Unilever zwiększył wydatki na reklamę i promocję o 150 mln euro – do 6,2 mld euro....
      ...W 2012 roku Unilever, podobnie jak jego największy konkurent, Procter & Gamble, planuje dalsze zwiększanie wydatków na reklamę w Internecie (w 2011 roku wzrosły one o 15 proc.). 
      /...

      -----------

      I kto ma reklamę oglądać? - pytam się ogólnie. Czy to rodzaj dzisiejszego ucisku społeczeństwa? Czy stoi za tym cudowny potencjał, który utknie gdzieś u osób prowadzących portale i znikoma jego część przejdzie na użytkownika.
      To tak krótko. Generalnie zastanawiam się jak możnaby taki zastrzyk gotówki dobrze wykorzystać dla społeczności zanim on utknie na dłużej w kieszeni, czy skarpecie tych co gromadzą pieniądze.


      Projekt WI jest zainteresowany takimi rozwiązaniami i taki m.in. jest jego cel.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 06 lutego 2012 15:56