nie ma tego złego...złotego?

Wpisy

  • wtorek, 11 lutego 2014
    • III runda w LBA

      dzisiaj odbyła się runda prezentacji w Lewiatan Business Angels. Przeszliśmy 2 selekcje dostając się do 20 najlepszych pomysłów. Prezentowaliśmy portal medyczny.

      Wybrałem się do Wa-wy Polskim Busem. W czasie drogi po długiej lekturze zaległych artykułów prasowych w temacie IT wybrałem się do autokarowego WC. Usiadłem i autobus się zepsuł hamując dość gwałtownie. Wysiadła cała elektryka. Czekaliśmy razem godzinę stojąc na autostradzie jak odebrał nas kolejny bus. Na prezentację spóźniłem się 10 minut, ale Panowie Jurorzy właśnie zrobili sobie przerwę.

      Oceniało mnie ze 7 Jurorów. Miałem 15 minut na prezentację i zmieściłem się. Generalnie nie dowierzali, że spodziewam się przychodów 1mln w ciągu roku i możliwości zwrotu 100 tys. zainwestowanych funduszy. Kwota, o którą się  starałem wynosiła 100-250tys zł - wg. nich za niska.

      Nie chciałem wchodzić w źródła dochodu ale zagadnęli - i w tym temacie, który bazuje na ponad 20 różnych formach sformuowałem niezadowalającą ich odpowiedź, co mniej więcej skomentowali w domyśle: "reklama, linki sponsorowane, abonament to za mało aby osiągnąć 1 mln z anglojęzycznego projektu. Większość czasu odczuwałem niedowierzanie, powątpiewanie. Czasami ktoś się na krótko zainteresował ale znów przygasł. To było jakoś czuć. Panowie już od rana przesłuchiwali delikwentów jak ja. Moje wystąpienie zaczynało się o 16:30.

      Byłem w Warszawie zaledwie 2 godziny i już przed wyjazdem wiedziałem, że nie mam czego oczekiwać i traktować prezentację jak kolejny trening.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      wtorek, 11 lutego 2014 22:30