nie ma tego złego...złotego?

Wpisy

  • niedziela, 23 grudnia 2012
    • Jak dzięki internetowi osiągnąć wymarzony styl życia?

      pod tym tytułem znalazłem artykułu na DI.com.pl. Autor wypisuje kilka metod. Wszystkie one (cztery) są w realizacji trudne ale jak już się powiodą to przyniosą oczekiwany zysk. Do ich realizacji trzeba mieć nie tyle szczęście co głowę. Wszystkie cztery kiedy już odniosą sukces bazują na byciu prawdziwym AUTORYTETEM dla innych. Stąd nie są to metody dostępne dla innych licznych, przeciętnych użytkowników.

      Podsumowując, w Internecie nie ma popularnych sposobów zarabiania tak jak mamy to w realu, gdzie każdy może zarobić, chociażby latem zbierając truskawki na polu. Dlaczego?

      Jedną z odpowiedzi, która teraz mi się nasuwa jest mała przydatność najprostszej pracy wykonywanej przez użytkowników portali. Trudno jest płacić za klikanie, otwieranie stron, dopisywanie komentarzy i dziesiątek innych czynności, które wykonujemy on-line.

      Trzeba więcej kasy w Necie (to się dopiero dzieje) i systemu zarabiania, który tą kasą będzie obracał z udziałem użytkowników. System jednocześnie musi posiadać jedną cechę: być elastycznym w sensie płatnych zadań, tzn. zadania muszą się zmieniać, zanikać i powstawać. Jest tak ponieważ dość szybko (przy ogromnym udziale użytkowników) będzie osiągnięty rezultat tych zadań. Łatwo się o tym pisze ale aby to w praktyce zadziałało wymagać to będzie stałego profesjonalnego i społecznego nakładu intelektu.

      Potrzeba zatem jeszcze dwóch czynników aby dla wszystkich dostępna praca w necie mogła być wykonywana: praktycznych działań i systemu. Praktyczne działania mogą wypływać z woli użytkowników, którzy nauczą się czynić je naprawdę praktycznymi i sensownymi. Nasz portal WI w znacznym stopniu jest przygotowany do takiej funkcji.

      Autor artykułu nazwał dobrze jedną myśl: "Praktycznie nigdy nie warto jednak rezygnować z podboju miejsca, które stanowi część życia setek milionów ludzi z całego świata."

      Tym miejscem w WI będzie tematyczna strona. Do jej zarządzania nie potrzeba praktycznie żadnych umiejętności.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      niedziela, 23 grudnia 2012 18:16
  • sobota, 15 grudnia 2012
    • Kto będzie pierwszy?

      Znalezione w necie: nieznany mi jegomość (olaf.baranowski) tak streszcza jeden z działów książki Jeffa Jarvisa pt:  "Co na to Google?":

        
      4. Nowe społeczeństwo

      • Społeczności już istnieją. Już od dawna robią to, na co mają ochotę. Pytanie, które powinno paść, to jak im pomóc, by robiły to lepiej.
      • Zaproponujcie im "przejrzystą organizację".
      • Społeczność harwardzka - Facebook
      • Trochę jak Tomek Sawyer, który sprytnie przekonał kolegów do pomalowania za niego płotu, wmawiając im, że machanie pędzlem to świetna zabawa.
      • Od dawna potrzebowaliśmy wsparcia w zorganizowaniu się. Do tej pory robiły to za nas media i rząd.
      • Teraz aby się zorganizować, nie potrzebujemy już organizacji.
      • Zwycięży ten, kto w porę wpadnie na to, jak zaoferować przejrzystą organizację w tak zdezorganizowanej sieci społecznej, jaką już dziś jest internet.
      • Organizowanie się jest jednym z modeli biznesowych.
      • Możemy się odnaleźć i zjednoczyć wokół celów politycznych, złych firm, talentów, interesów lub pomysłów.

      
      ... robimy wszystko by być pierwszymi. O to m.in. chodzi w WI.

      całe streszczenie tutaj.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      sobota, 15 grudnia 2012 01:06