nie ma tego złego...złotego?

Wpisy

  • wtorek, 19 czerwca 2012
    • możliwa strategia WI

      tak się ostatnio zastanawiałem nad optymalną strategią rozprzestrzeniania WI.

      1. Sposób - Polecenia od jednego do drugiego użytkownika - to zapewnia liniowy wzrost a więc przewidywalność obciążeń serwerów. Ma tę wadę, że potrwa stosunkowo długo patrząc na nasze dotychczasowe doświadczenia. Zaletą jest szansa samosfinansowania lub układ z mniejszymi inwestorami.

      2. Sposób - płacenie za utworzenie treści i pozyskanie użytkowników - stosunkowo prosty i pewny sposób na rozhuśtanie portalu. Wymaga jednak zainwestowania kapitału na wejściu a znaleźć inwestora w PL z takim zrozumieniem jest praktycznie niemożliwe. Koszt max. 80 kPLN.

      3. Sposób - otwarcie totalne WI, każdy może zapisywać się i parkować ile nazw chce to skrajność w drugą stronę. Dobre, ale jeśli to ma grozić burzliwym przyrostem użytkowników i treści to sukces mamy w ręku ale staniemy szybko przed inwestorami, którzy muszą zainwestować kilka milionów aby sprostać obciążeniom serwerów.

      4. Sposób - nasze własne działania - związane z budową haseł, sprzedaży do biznesu, krok po kroku tak jak to czynią firmy gromadzące adresy. Zaletą jest nasza kontrola ale wadą może być długi proces przyrastania treści stąd wysokie koszty biurowe.

      5. Sposób - podział sfer wpływów pomiędzy speców od IT - może to być też inna grupa ale specjaliści od IT są w miarę uchwytni, tzn. wiadomo gdzie ich znaleźć. Ten sposób miałby polegać na oddaniu pod zarządzanie konkretnej branży lub ogólnej nazwy produktu, czyli np. AGD lub Pralka. Osoba taka tworzyłaby stronę główną branży we własnym zakresie i podpinała ją do bazy WI. Wszyscy użytkownicy zarejestrowani przez takie branżowe wejście wraz ze skutkami swych działań byliby potencjałem biznesowym, który rozliczany byłby np. ryczałtem od dochodów z danej branży z zarządzającą osobą.

      6. Sposób - to połączenie wyżej wymienionych.

      czekam na komentarze.

      ZG

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      wtorek, 19 czerwca 2012 23:42
  • czwartek, 14 czerwca 2012
    • portal oparty o dochody z reklamy - to niedobrze...

      Na ostatnim spotkaniu w klastrze IT padł modny, powtarzany często komentarz o tym, że jeśli portal utrzymuje się z reklamy to do bani. Przypuszczam, że głęboko w tle pokutuje przeświadczenie, że ktoś zrobił to już na tyle dobrze, że tu nikt inny nic ciekawego nie zdziała. Kto to taki? A no wujek G. a podąża FB.

      Statystyki mówią za siebie. I chociaż statystyki podsumowują przeszłość to na obecnym etapie interaktywności sieci dotyczą one również dobrego kawałka przyszłości. Ponieżej link do podsumowania reklamy on-line i do artykułu o tym kto zarabia najwięcej na reklamie on-line.

      Rynek reklamy internetowej – tendencje, analizy i komentarz

      Jak zarabia Facebook?

      Rynek reklamy internetowej – tendencje, analizy i komentarz

      /...Wydatki na reklamę interaktywną rosną w Polsce skokowo. Według IAB Polska, w 2010 r. firmy wydały na nią o 15 proc. więcej w stosunku do roku poprzedniego.../

      Jak zarabia Facebook?

      /...obie firmy zarabiają niemal wyłącznie na reklamie internetowej. W wypadku Facebooka z tego źródła pochodzi aż 85% przychodów, reszta to opłaty użytkowników grających w gry firmy Zynga, takie jak Farmville. Są jednak istotne różnice, które sprawiają, że koncernowi Zuckerberga może być trudno powtórzyć sukces Google’a. /.../

      Na całym świecie na jednym użytkowniku firma zarabia 4,34 dol. z reklam rocznie.

      Najbardziej dochodowi są Amerykanie i Kanadyjczycy: każdy przynosi firmie średnio 9,51 dol. W Europie średnia wynosi 4,86 dol., w Azji 1,79 dol., a w pozostałych krajach 1,49 dol. .../

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      czwartek, 14 czerwca 2012 20:52
    • prototyp ruszył

      w poprzednim poście narzekałem na groteskową sytuację - długo nie trwało, tym razem prototyp stoi. Można się zarejestrować i wybrać ulubioną nazwę. Trzeba było kilkunastu ruchów aby usunąć wszystkie błędy. Jeszcze nie zapłaciliśmy, a koszt ok. 400 zł. Bez deklaracji Mike i Tomasza w pokryciu kosztów nie byłby ten ruch możliwy. Adres prototypu dostępny jest przez platformę opisową wiki.

      W następnych dniach i tygodniach do miesiąca będziemy wyposażali go w tematy medyczne aby później zaprezentować prototyp na konferencji medycznej w Szwajcarii oraz ...

      W tym i ubiegłym tygodniu spotkaliśmy się w niewielkiej grupie 5-6 firm z klastra IT w Poznaniu w temacie e-zdrowia. Razem już 5 godzin. Obydwa spotkania sprawiły, że chcemy spotkać się po raz trzeci i wypracować wspólny wątek działań. Nie będzie łatwo.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      czwartek, 14 czerwca 2012 15:11
  • środa, 06 czerwca 2012
    • jeszcze nie nadszedł czas...

      może to będzie się kiedyś z uśmiechem czytało, tylko mam taką nadzieję.

      od 3 miesięcy zabiegam o skonfigurowanie serwera tak aby 1 prototyp zaczął działać. Jest on nam potrzebny do różnych działań, demonstracji i analiz. Chcemy go  wypełnić medyczną treścią i zaprezentować gdzieś w Szwajcarii na spotkaniu lekarzy. Na kilka prezentacji już by się przydał.

      najpierw prosiłem jednego kolegę, powiedział że zrobi, minęło 4 tygodnie - jeszcze się do tego nie zabrał. Potem pozyskałem na ten cel 200 zł od Mike i zapytałem się pierwszego ponownie i  również drugiego kolegę. Drugi odmówił a pierwszy się zgodził. Minęło 2 tygodnie nic się nie ruszyło. W międzyczasie drugi kolega się jednak zdecydował więc odmówiłem pierwszego na co ten chętnie przystał. Drugi kolega przez 2 tygodnie nic nie zrobił. Pierwszy się zlitował i powiedział, że to zrobi. Więc odmówiłem drugiego, bez komentarza. Pierwszy robi to już tydzień i nic.

      Dzisiaj Tomasz G. zaproponował, że się dołoży do tej kasy więc wysmażyłem desperacki list z zapytaniem ile to cholera kosztuje normalnie na rynku i w jakim terminie na 100%?

      cdn.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      środa, 06 czerwca 2012 23:58
  • piątek, 01 czerwca 2012
    • niewysłany list do inwestora

      List pisany do supernovaidmfund.pl/ - niestety nie wysłany. Zadowolili się opisem platformy medycznej i dadzą odpowiedź po 11.06. (... po kropkach w nawiasach: kontekst)

      ---------
      Dziękuję jeszcze raz za zainteresowanie i sprowokowanie mnie do poruszenia sprawy związanej z całościową koncepcją naszego projektu a więc nie tylko portalu medycznego.

      W sprawie finansów chciałbym zająć szersze stanowisko. Poruszę kilka spraw dotyczących finansów takich jak trendy panujące na rynku i statystyki gdyż bez tych faktów i liczb nie sposób przejść do finansów.

      Bardzo myślałem nad tym "ograniczeniem" kwoty inwestycji. (...Pan wspominał, że mogą inwestować od 1 do 5 milionów i nie mniej a myśmy chcieli 100 000PLN - gdyż tak mówi czysta matematyka, i już!) Wspominając naszą rozmowę wydaje mi się, że rynek da się zobrazować w matematycznych regułach ale z reguły post factum. Internet zaskoczył już wiele razy i zanim nie doświadczyliśmy jakiegoś zjawiska rynkowego - było tak, że nie potrafiliśmy go przewidzieć matematycznie. Ale staramy się: planujemy, zakładamy, prognozujemy i to jest ważne, ponieważ ten wysiłek się w części zwraca.

      W portal rzeczywiście należy zainwestować 3 mln PLN. Pierwsza transza wynosi zatem 100 000 PLN. Mówimy teraz o całościowej koncepcji w więc tak skrótowo - wszystkie branże i kilkanaście języków.

      Prognozy finansowe naszego całościowego portalu zostały parokrotnie już zanalizowane (3 biznesplany) i kilkanaście razy skalkulowane w zależności od różnych parametrów (zmieniał się kapitał wejściowy i zmieniały się trendy rynkowe). Kalkulacje były konstruowane na przestrzeni 5 lat. Kalkulacje obejmują 21 różnych źródeł dochodu i rozpisane są na ok. 10 arkuszach excel w jednym pliku - każda. Ich analizowanie na tym etapie nie jest konieczne. Dlaczego?

      Otóż koncepcja portalu (w tym koncepcja finansów), zarówno medycznego jak i całościowego opiera się na trzech filarach: statystykach, panujących trendach i realnych (w tym tych typowych życiowych i związanych z siecią) potrzebach użytkowników. Nie wykluczając pierwszych, szczególnie te ostatnie, czyli potrzeby uż. zadecydują o losie projektu.

      Dlatego...powracając do pytania - zapoznanie się dość kompleksową koncepcją w odniesieniu do filarów jest punktem wyjścia do analiz finansowych. Wydaje mi się niemożliwe lub bardzo pracochłonne gdybym miał analizować finansowo 21 żródeł dochodu, aktywnych różnie na różnych etapach rozwoju projektu nie znając np. statystyk rządzących źródłami projektu. Stąd statystyki internetu są bardzo ważne.

      Statystyki pod kontem całościowego projektu obserwujemy od 14 lat, czyli praktycznie od powstania polskiego Internetu. Statystyki są najpewniejszym punktem odniesienia, mają jednak pewną istotną cechę: dotyczą przeszłości. Dlatego obserwacja i "wyczucie" trendów panujących na rynku jest tym od czego powinniśmy zacząć. I aby ułatwić wystarczy tutaj wymiana doświadczeń aby znaleźć pierwsze porozumienie.

      Duży projekt wymaga trochę uwagi i precyzji, jeśli nie udało mi się przekazać Panu moich obaw dotyczących właściwego podejścia zaczynając od trendów, statystyk a kończąc na finansach to proszę mi pomóc znaleźć właściwą drogę.

      Mam nadzieję, że informacje tutaj przekazane i inne, które Panu udostępnię pozwolą Panu na przygotowanie solidnego raportu i może zaowocują współpracą.

      pozdrawiam, 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      piątek, 01 czerwca 2012 18:21