nie ma tego złego...złotego?

Wpisy

  • środa, 03 kwietnia 2013
    • Planowana cyfryzacja Polski

      fragment dotyczący branzy medycznej:

      ".../Szef MAC podkreślił, że rząd myśli również o tym, by w najbliższych latach zelektronizować cały system zdrowotny. "Szykujemy się do elektronicznej karty zdrowotnej na przełomie 2014 i 2015 r., mamy system rejestracji wykorzystujący drogę elektroniczną, będziemy przygotowywali e-recepty i e-zwolnienia lekarskie" - zapowiedział polityk.

      Jak mówił, dzięki elektronicznemu systemowi rejestracji wiadomo, jacy ludzie, w jakim wieku i o jakiej porze rejestrują się u lekarza, dzięki czemu państwo może lepiej zarządzać świadczonymi usługami.

      Trzecim filarem "Polski Cyfrowej" jest rozwój e-kompetencji. W ramach tego priorytetu rząd chce zmieniać system edukacji,/ "

      link do artykułu

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      środa, 03 kwietnia 2013 16:35
  • środa, 27 marca 2013
  • niedziela, 10 marca 2013
  • wtorek, 26 lutego 2013
  • poniedziałek, 25 lutego 2013
  • środa, 13 lutego 2013
    • Polak potrafi

      • dzisiaj znalazłem ciekawy serwis: polakpotrafi.pl, - czy warto spróbować, może nie teraz a bardziej, w momencie rozpoczęcia programowania?. Co sądzicie?
      • nasze prace trwają nad przygotowaniem dokumentu pod wycenę prac programistycznych. Dokument ma już dzisiaj 44 strony, po miesięcznej pracy. Praktyczne i jak zwykle piszę go sam. ZG.

      • zgłosiłem też w międzyczasie projekt do Virginacademy.pl, jeszcze trochę trzeba odczekać.

      • nie zgłosiłem a zamierzałem do inkubatora naszej klasy bo mnie zniechęcił regulamin inkubatora.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      środa, 13 lutego 2013 14:58
  • wtorek, 01 stycznia 2013
    • "Liczby życzenia"

      Lary P. podaje w 21 minucie swojego wystąpienia kwotę, którą G. zapłaciło w 2011r twórcom zawartości stron internetowych (content) za pomocą narzędzia reklamy (Adsense i Youtube). Następnie, trochę mało przekonywująco podaje "liczby życzenia", które chcieliby osiągnąć w przyszłości. Wydaje mi się, że trochę przesadził. Mocno przesadził. Widać, że z miejsca, w którym jest Pan Lary P. pewnych spraw można nie dostrzegać.

      Trochę to smutne, że Pan Lary P. nie widzi innej alternatywy do tworzenia się wartościowego contentu kiedy spodziewa się wzrostu kwot ze swojego systemu. Liczby, które wymienia na końcu będą już oddziaływały na rzeczywistość i na umysły. Kwoty przekładają się (statystycznie) w bezpośredni sposób na system rozwoju treści w internecie, na wiedzę, na sposób jej znajdywania, na uczenie się a który to system zdaniem Pana Laryego P. się nie zmieni.
      Lub rzeczywiście w internecie nic nie da się zrobić dla tworzenia się sensownej sfery wiedzy i informacji chociażby tej podobnej wikipedii - w uporządkowaniu i dyscyplinie.

      Dzięki systemowi Adwords/Adsense ludzie biorą finansowy udział w reklamie to prawda, ciągle jednak na niewielką skalę (G oddaje 68% dochodów). Systemy te wraz z pozycjonowaniem SEO wprowadziły do sieci miliony stron śmieci. Każdy, który pozycjonuje wie doskonale, że utworzył tysiące stron nie bezpośrednio dla ludzi do czytania i poszerzania wiedzy ale wyłącznie dla cyberrobota G.

      Ten bałagan, który wprowadził SEO jest zbyteczny, wykonana praca otrzymała już wielokrotnie miano cyberniewolnictwa (pracy dla robotów), część potencjału intelektualnego zachodniego świata rozmyła się w Wirtualnej Przestrzeni...

      Nie chcę narzekać. G jest tak czy owak pionierem zdobywania WR. I jest to trudne zadanie. Widać po Larym to... jest już siwy. G. dokonał wielu przemian w starym świecie. Obydwaj Panowie z G. zasługują na oklaski.
      Lary P. wypowiada się w sprawie nowego podejścia do prawa autorskiego i wyraża opinię, że od strony prawnej raczej niewiele da się zrobić. I ma rację. Tak krótko: Prawo trudno jest zmienić. Jest regułą, że Prawo się dopasowuje do sytuacji a nie odwrotnie. Prawo powstaje po fakcie, coś zatem się wydarzy w materii praw autorskich aby Prawo się zmieniło.

      (Bilion po amerykańsku to u nas Miliard)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      wtorek, 01 stycznia 2013 23:17
  • niedziela, 23 grudnia 2012
    • Jak dzięki internetowi osiągnąć wymarzony styl życia?

      pod tym tytułem znalazłem artykułu na DI.com.pl. Autor wypisuje kilka metod. Wszystkie one (cztery) są w realizacji trudne ale jak już się powiodą to przyniosą oczekiwany zysk. Do ich realizacji trzeba mieć nie tyle szczęście co głowę. Wszystkie cztery kiedy już odniosą sukces bazują na byciu prawdziwym AUTORYTETEM dla innych. Stąd nie są to metody dostępne dla innych licznych, przeciętnych użytkowników.

      Podsumowując, w Internecie nie ma popularnych sposobów zarabiania tak jak mamy to w realu, gdzie każdy może zarobić, chociażby latem zbierając truskawki na polu. Dlaczego?

      Jedną z odpowiedzi, która teraz mi się nasuwa jest mała przydatność najprostszej pracy wykonywanej przez użytkowników portali. Trudno jest płacić za klikanie, otwieranie stron, dopisywanie komentarzy i dziesiątek innych czynności, które wykonujemy on-line.

      Trzeba więcej kasy w Necie (to się dopiero dzieje) i systemu zarabiania, który tą kasą będzie obracał z udziałem użytkowników. System jednocześnie musi posiadać jedną cechę: być elastycznym w sensie płatnych zadań, tzn. zadania muszą się zmieniać, zanikać i powstawać. Jest tak ponieważ dość szybko (przy ogromnym udziale użytkowników) będzie osiągnięty rezultat tych zadań. Łatwo się o tym pisze ale aby to w praktyce zadziałało wymagać to będzie stałego profesjonalnego i społecznego nakładu intelektu.

      Potrzeba zatem jeszcze dwóch czynników aby dla wszystkich dostępna praca w necie mogła być wykonywana: praktycznych działań i systemu. Praktyczne działania mogą wypływać z woli użytkowników, którzy nauczą się czynić je naprawdę praktycznymi i sensownymi. Nasz portal WI w znacznym stopniu jest przygotowany do takiej funkcji.

      Autor artykułu nazwał dobrze jedną myśl: "Praktycznie nigdy nie warto jednak rezygnować z podboju miejsca, które stanowi część życia setek milionów ludzi z całego świata."

      Tym miejscem w WI będzie tematyczna strona. Do jej zarządzania nie potrzeba praktycznie żadnych umiejętności.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      niedziela, 23 grudnia 2012 18:16
  • sobota, 15 grudnia 2012
    • Kto będzie pierwszy?

      Znalezione w necie: nieznany mi jegomość (olaf.baranowski) tak streszcza jeden z działów książki Jeffa Jarvisa pt:  "Co na to Google?":

        
      4. Nowe społeczeństwo

      • Społeczności już istnieją. Już od dawna robią to, na co mają ochotę. Pytanie, które powinno paść, to jak im pomóc, by robiły to lepiej.
      • Zaproponujcie im "przejrzystą organizację".
      • Społeczność harwardzka - Facebook
      • Trochę jak Tomek Sawyer, który sprytnie przekonał kolegów do pomalowania za niego płotu, wmawiając im, że machanie pędzlem to świetna zabawa.
      • Od dawna potrzebowaliśmy wsparcia w zorganizowaniu się. Do tej pory robiły to za nas media i rząd.
      • Teraz aby się zorganizować, nie potrzebujemy już organizacji.
      • Zwycięży ten, kto w porę wpadnie na to, jak zaoferować przejrzystą organizację w tak zdezorganizowanej sieci społecznej, jaką już dziś jest internet.
      • Organizowanie się jest jednym z modeli biznesowych.
      • Możemy się odnaleźć i zjednoczyć wokół celów politycznych, złych firm, talentów, interesów lub pomysłów.

      
      ... robimy wszystko by być pierwszymi. O to m.in. chodzi w WI.

      całe streszczenie tutaj.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mogewnoge
      Czas publikacji:
      sobota, 15 grudnia 2012 01:06
  • poniedziałek, 19 listopada 2012